8 stycznia 2010

Znów była ta okropna noc, w której zbudziły się demony, które nie pozwalają mi spać. Błądzę po pustyni zagubienia. Zgubiłam siebie, zgubiłam moją osobowość... to niesamowite jak człowiek może cierpieć.
Ktoś kto powiedział, że cierpienie uszlachetnia był obłąkany...
Nie lubię takich dni jak ten… gdy, wszystko wydaje się bez sensu i beznadziejne, gdy zawodzi ktoś w kim pokładaliśmy jakieś nadzieje i plany. Szkoda tylko, że nie mogę się znieczulić i patrzeć z obojętnością na otaczający mnie świat.
Rozczarowana…


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz