27 czerwca 2010
Wróciła dziś do pustego domu, weszła do pokoju, z którego, inaczej niż przez ostatnie kilka dni, nie dobiegał żaden głos i wtedy raptownie zapragnęła usłyszeć dźwięk dobiegający z meczu, którego tak nie lubi oglądać. Zapragnęła go zobaczyć, przytulić i powiedzieć, że go kocha. Chciała zwyczajnie usiąść obok niego i wypić z Nim kubek herbaty.
Rozejrzała się jeszcze raz po pokoju, by zobaczyć czy niczego nie zostawił i zrobiła sobie herbatę, zawinęła się w koc i oddała się marzeniom...
Rozejrzała się jeszcze raz po pokoju, by zobaczyć czy niczego nie zostawił i zrobiła sobie herbatę, zawinęła się w koc i oddała się marzeniom...
16 czerwca 2010
Czasami boimy się miłości. Uciekamy przed nią myśląc, że zrani jak ta poprzednia... boimy się zaufać kolejny raz by nie zostać znowu zranionym. Jednak warto czasem zaryzykować , pozwolić by miłość znowu obudziła się w sercu. Poczuć, że znowu ktoś na nowo Nas odkrywa , że ktoś znowu kocha i wskoczy za Tobą w ogień jeśli tylko będzie to potrzebne...
Pomału wszystko wraca na tory...
Pomału wszystko wraca na tory...
2 czerwca 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)