9 stycznia 2010

Dookoła cztery ściany i ja. Nie słychać nawet szmeru krzątających się za ścianą sąsiadów. Tylka ja i cisza. Cisza i spokój.
Jestem, ale od jakieś czasu mam wrażenie jakby mnie nie było. Chyba od jakiegoś czasu nie odróżniam już nocy od dnia i wszystko mi jedno...
Chyba od jakiegoś czasu nie ufam nikomu i niczemu... Nie ufam już nawet sama sobie. Jakiś czas temu zostałam gdzieś daleko i wszystko toczy się z rozpędu.
Tak, tak właśnie jest odkąd Cię nie ma obok.
Brakuje mi Ciebie, tego roztargnienia, które wraz z Tobą się pojawiało…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz