23 października 2009

Wycieczka do Aachen

A więc tak. Obiecany Welcome Week czyli poznawanie miasta, uczelni, innych Erasmusów no i wspólne imprezowanie. Do tego trzeba było załatwić też troszkę formalności, meldunek w urzędzie miasta, założenie konta. No i nie ma to jak w pierwszy dzień zgubić się w nieznanym mieście, potem wsiąść do nieodpowiedniego U-Bahnu a na koniec o 2 w nocy spóźnić się na ostatni pociąg no i co za tym idzie? Wracać pieszo na dzielnicę latających noży;] ale nie było aż tak źle. Dotarliśmy wszyscy na miejsce. No prawie wszyscy… Bo zgubiliśmy jednego Francuzika…

Cały Welcome Week zakończył się wycieczką do Aachen i Holandii. Fotorelacja poniżej.

Zadaniem numer jeden było znalezienie wyjścia z labiryntu. Oczywiste jest to, że nie obyło się bez atrakcji. Panna Anna jak zawsze musiała się zgubić i przeskakiwać przez płot… Jednak dzięki dwóm uprzejmym Panom udało się jej dotrzeć do wyjścia.














Natomiast zadaniem numer dwa było zrozumienie o czym opowiada przewodnik…;-]

Aachen. Inaczej Akwizgran. Piękne miasto, które jest położone na styku trzech granic: Niemiec, Belgii i Holandii. Zachwyca ono prześliczną katedrą oraz ratuszem. Aachen od zawsze było kojarzone z Karolem Wielkim.
Powiew historii wciąż daje się odczuć podczas spaceru po centrum starego miasta, z jego zapierającą dech w piersi katedrą, która została wybudowana za czasów Karola Wielkiego. Jest to pierwszy niemiecki zabytek, który w 1978 roku został wpisany na Listę Dziedzictwa Światowego UNESCO. W katedrze znajdują się bardzo cenne relikwie, do których od średniowiecza, co 7 lat pielgrzymują chrześcijanie.
Dokonano w niej koronacji 31 królów niemieckich. Później miejsce koronacji przeniesiono do Frankfurtu nad Menem.







Finałem całego wypadu rzecz jasna było piwko w polsko-francuskim towarzystwie;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz